Wszystko o:

olga oliwkowa

szpital po paru feriach

Mały, spuchnięty bohater. Dawno nie byłam z niego taka dumna. Jeśli jeszcze tego nie wiadomo, to załatwienie wizyty domowej dentysty w celach KONSULTACYJNYCH JENO jest niewykonalne. Nie chcąc ryzykować zapaleniem opon mózgowych bądź nie wiadomo czym jeszcze postanowiłam przełamać prawie roczny pob

słowa, słowa, słoma, sło ma sło....

 Oto nasz prywatna maszyna do ściskania. Dziecko w pufie.   O autyzmie napisano, powiedziano narysowano i pewnie też zaśpiewano tysiące historii. Ani nie odkrywam tu Ameryki, ani nie dostarczam informacji na wagę złota. Każdy jest odlany z innej formy. Czasem po prostu muszę sobie na forum pozadaw

piasek, piasek i o piasku

Każdy ma jakieś fiksacje. Przy dziecku z autyzmem pewne rzeczy, które dla osób postronnych zapewne wydają się dziwne dla mnie są naturalne jak chleb z masłem. Przedmioty służą do tego do czego akurat służą, woda służy do plucia na choinke a piasek do sypania na drzewo. Ot co A ja służę do pilnowani

niezwykły bohater i różne rozterki

Nasze dzieci to mali bohaterowie. Muszą przejść niezwykle trudną drogę żeby osiągnąć to co ich neurotypowi rówieśnicy dostają za darmo. Często przez brak świadomości są wytykane palcami i piętnowane za dziwne zachowania . Ich ciało , umysł odbierają świat inaczej , w sposób który potrafią wyjaśnić

każdy kij ma dwa końce

Zabieram się do tego wpisu od tygodnia. Bo to trudny temat. Bolesny. Osobisty. Trochę o tym pisałam ale po swojemu. Przez Babilon na Jeruzalem. Chyba inaczej nie umiem. Mój blog, mój sposób, moje opinie. Zacznę od tego, że chciałam się odnieść do tego jak reaguje rodzic na diagnozę. Otóż nigdy nie

sny, przeczucia i Buraskowy tajfun

Będąc jeszcze w ciąży miałam sen. Śnił mi się chłopczyk, stał w lesie, daleko, nie mogłam go dosięgnąć. Ostrzeżenie. Matka zawsze wie. Dlaczego później każdego wieczoru usypiając Olika powtarzałam mu: mamusia cię kocha, tak bardzo że aż się boi... Ostatnio sen miał następujący scenariusz. Jesteśmy

co u Ciebie słychać?

Doznałam olśnienia. Uświadomiłam sobie dlaczego zaczęłam pisać tego bloga. Bo tak bardzo chciałam powiedzieć wszystkim jaki Burasek jest wspaniały a tak naprawdę prawie nikt nie chciał słuchać.. Oprócz osób które mają podobną sytuację oczywiście. No i przyjaciół. Wyglądam normalnie, śmieje się,  żar

małe trzęsienia ziemi

Czasami mu zazdroszczę. Buraskowi. Że ma swój playroom, swój azyl, mnie i ten swój autyzm. Że potrafi wyłączyć zmysły kiedy tego potrzebuje, gdy zbyt wiele bodźców z zewnątrz go bombarduje. Tak wogóle to jakim prawem się zawzięłam żeby go stamtąd wyciągać? Ludzie szukają sposobów by osiągnąć podobny

dr House

Jestem doktorem Housem. Bo diagnozuję w domu Jestem Sherlockiem Holmesem skrzyżowanym z detektywem w sutannie. Ciągła obserwacja pozwala mi na szybkie reagowanie na zmiany w jakże delikatnym systemie nerwowym Buraska. Pół roku Handle. Dużo się zmieniło- ale to dopiero wierzchołek góry lodowej.

dzień świstaka

  Film ma ze sto lat ale zajmuje wysoką pozycję w moim rankingu ulubione-do obejrzenia ponownie . Uwielbiam scenę ja Bill Murray jedzie ze świstakiem do kamieniołomu popełnić samobójstwo. Nic z tego, to nie takie proste.Wyrwać się z pętli czasewej nie uda się za pomocą tanich sztuczek. Jutro powrac

spalone na stosie

Rok temu byłam jak trąba powietrzna która zmiata wszystko na swojej drodze- zamawiałam i czytałam wszystkie dostępne materiały które miały w tytule autyzm. Dzisiaj znalazłam jeden z takich reliktów przeszłości. Książkę Manualne Torowanie Głosek. Co to jest? Na okładce pani ściska buzię chłopca które

wietrze wiej

Za oknem zawieja. W głowie bałagan. Zawsze mi się wydawało że mój mózg to zakorkowana autostrada myśli a usta to bramka przez którą wyjeżdżają tylko te którym udało się przez nie przecisnąć. Kiedyś ta bramka się zamknęła a do jej otwarcia przyczyniła się osoba której nie ma już wśród nas. Krakowski

złamane zasady

Obiecałam sobie że nigdy tego już nie zrobię. Nie wdam się w bezproduktywną polemikę na temat metody o której nie chcę tu pisać. Wystarczająco już zaśmieciłam blog ojca... Za karę miałam koszmary a dziś nie mogłam wystarczająco skupić się na dziecku czego bardzo żałuję. Jak temu zaradzić- otóż pisa

co z tą Polską?

Przeczytałam właśnie wywiad z panią Anną Brumer która to jest jednocześnie autystką i matką autystycznego dziecka. W sumie to pierwszy raz mam okazję czytać o wrażeniach osoby odbierającej świat przez pryzmat spektrum. Jestem tak przeogromnie ciekawa co widzi Burasek i jak to się u niego układa ale

wszystkie moje Olgi

turecka riwiera tylko dom z problemami. Skąd czerpać siłę? Nie mogę liczyć na to że wspaniałe , cudowne i najbardziej empatyczne dziecko świata zaspokoi wszystkie moje potrzeby. Która Olga zmierzy się z dzisiejszym dniem? Schowałam na dnie szafy małą dziewczynkę która musi być od kogoś zależna i nie

Pępek świata

Wszystkie dzieci uważją się za centrum własnego wszechświata dopóki ktos im nie uświadomi że nie do końca tak to wygląda. Idąc do przedszkola spotykają 20 innych pępków świata i zaczyna się prawdziwe życie. Jeśli dziecko z autyzmem usiłuje postawić na swoim doszukuje się w tym tysiąca powodów wynika

moje mongolskie stepy

Obejrzałam sobie wczoraj dokument Opowieść ojca. Przez mongolskie stepy w poszukiwaniu cudu. W telegraficznym skrócie opowiada historię rodziny mającej dziecko z autyzmem która razem, z inicjatywy ojca odbyła podróż do Mongolii by szukać sposobu na wyleczenie syna u miejscowych szamanów.Podróż ta

harmonia

Mam takie szkiełko. Magiczne. Kosztowało 2 dolary. Jest niebieskie, pochodzi z lasów Sheffield i ma napis HARMONY. Były różne do wyboru- love, patient, entusiasm etc. Wybrałam harmonię bo chyba jej w życiu mi najbardziej brakowało. Zawsze jakiś dysonans ukradkiem psuł mi radość życia. Jak już się zd

cud niepamięci

Jest czasem taki dzień gdy następuje przeciążenie. Czuję się wtedy jak na stanowisku kontrolera lotów. Jedna błędna decyzja i oto pojawia się wielkie pierdolnięcie. Czasem jeden dzień z Buraskiem wydaje się składać z tysiąca dni, ale to dzieje się gdy doskonale wiem, że nie powinnam być w pracy, bo

tramwaj zwany podążaniem

Jeśli ten tramwaj jest zasilany prądem to ja jestem unplugged. I nie mówię tu o koncercie akustycznym Wczoraj dowiedziałam się że obejmuje nas obowiązek przedszkolny. Z zasady unikając ewaluacji- pod presją zajrzawszy do podręcznika po raz kolejny utwierdziłam się w tym co jest napisane- dziecko pó

o jeden most za daleko

Buduje kładki z Burasem. Raz ja wchodzę pierwsza, raz on, czasem spotykamy się w połowie drogi. Kładka to jeszcze nie most ale tak sobie myślę, że taka siatka kładek to już coś Ilość niewypowiedzianych myśli zalegających pod grubą warstwą kurzu plącze się w supły i już chyba trzeba będzie sie za ni

niech

   I pojawił się taki rytuał. Piąta rano, pobudka na baczność,uśmiech od ucha do ucha, rurka w zębach -lej matka wodę do wanny. Jak naleję to choć kawę zdąże wypić. Co robić. Odmawiać? A jak dziś będzie 3 razy w wannie to czy jutro każe mi siedem? Dziś tylko raz. Czy to tak już zawsze będzie że każd

o rzeczach nieuniknionych

Upał niemiłosierny. Sesje leniwe... Buras leży i domaga się masażu stóp. Dzieci mają wakacje a u nas praca wre choć nieco wolniejszym tempem.  Raz na jakiś czas system daje o sobie znać i kiedy już zdążę zapomnieć o jakimś papierku od którego zależy wiele, wzywają na komisję. Zwyczajowo wystarczą

drzwi percepcji

  Gdyby bramy percepcji zostały otwarte, wszystko ujawniłoby się człowiekowi takim, jakim jest 8211 nieskończonym . 65279 W. Blake Doorsi zaczerpnęli stąd nazwę dla swojego zespołu. Czy nieskończone nie brzmi pozytywnie? Co my tu właściwie robimy? Mamy nadzieję że skoro coś nie jest skończone

widzisz czy tylko patrzysz?

Po zimie nastała wiosna a wraz z nią sezon tarasowy. O spacerach na razie mogę pomarzyć. Tyle się dzieje w środku , że świat zewnętrzny Buras sobie odpuszcza. Na razie. Ta terapia nie jest po to żeby trzymać dziecko w domu bo może się nie nadaje do świata a komuś mogłoby coś przeszkadzać, ale po t

najważniejsze jest niewidoczne dla oczu

Jak się okazuje czasem nie jest. Czytam książkę którą opisywano już na innych blogach. Patrz mi w oczy Johna Eldera Robisona. Historia faceta który dopiero jako dorosły człowiek dowiedział się czemu przez całe życie miał delikatnie mówiąc przechlapane. Było to życie z zespołem Aspergera. Otóż l

mój dom, moja twierdza

Zabarykadowałam się z dzieckiem w domu. To już 6 lat Wpuszczam mu świat zewnętrzny do naszego wnętrza. Tego znajomego, bezpiecznego. Dopóki nie będzie gotowy żeby pewnym krokiem przestąpić próg tam gdzie nie będzie się czuł niekomfortowo.  Ja jestem gotowa do wyjścia, on nie, poszliśmy na kompro

Sekretne życie O.P

O czym myśli mój syn? Nie wiem. Co będzie chciał jutro robić? Nie wiem. Zapytam. Czy odpowie? Nie wiem. Może powie KA,  a może nie. Domyślę się. Od tego są matki. Oglądałam Sekretne życie Waltera Mitty. Ładna bajka. O tym jak można się zawiesić na swoich marzeniach. Też tak robię. Tyle że do mnie S

Punkt widzenia

Obiektywizm 8211 stanowisko filozoficzne głoszące, że przedmiot poznania istnieje poza podmiotem poznającym i niezależnie od niego 65279 . Taka definicja. Wydaje się, że bycie obiektywnym jest postawą która w społeczeństwie jest na wagę złota. Jak to jest że najwięcej do powiedzenia mają ci kt

nie

Jak wpisuję w Youtube ie BO - w celu wyszukania ulubionego odcinka Bolka i Lolka dla Burasa który znam już na pamięć to wyskakuje mi Maleńczuk. Boli mnie głowa i nie mogę spać . Wiersze z googla. Moja wyszukiwarka chyba stwierdza, że jestem strasznie nudna skoro cały czas wstukuje to samo hasło

preludium

 Zbliżające się święta będą trudnymi świętami. Jak i poprzednie były i pewnie też będą następne. Kolacja wigilijna przy stole z uszczuploną liczbą talerzy. Podobno czas jest po to by leczyć rany, nabrać dystansu. Nie potrafię nabrać dystansu do śmierci. Nie potrafię nawet o niej rozmawiać. I nie po

dziecko wtorku

Mój ojciec gdyby żył, skończyłby dziś 61 lat. David Bowie też jest z ósmego stycznia. Artyści... Nie jestem dobra w składaniu życzeń. Od siego do siego roku! Pomyślności. A sobie? Patrząc wstecz ten rok miniony mogłabym uznać za dość udany. To czego nie mogłam do końca przewidzieć czyli reakc

Było minęło w trakcie

Już to kiedyś pisałam- w cuda się nie wierzy, cuda się wyrabia. Codzienną ścieżką od wschodu do zachodu słońca, a czasem trochę dłużej. Tak to moje cudowne dziecko pracuje nad każdym najdrobniejszym szczegółem żeby poskładać sobie do kupy to co go otacza. Składa dzielnie. Coraz lepiej mu idzie.   

zakazany owoc

Święta Bożego Narodzenia były dla mnie okresem bombardowania niedobrymi bodźcami. Włączając wieczorem telewizor w ciągu dnia oglądam inny program zalewała mnie fala reklam rodzin siedzących przy choince albo przy śniadaniu , karmiących swoje mówiące dzieci czekoladą, kinder niespodziankami, serk

trochę o czasie

Tak sobie ostatnio przypomniałam że w ksiązce Kaufmana Happiness is a choice jest taki fragment o szczęściu w nieszczęściu. Po tobie wogóle nie widać, że masz problem! usłyszałam od kilku osób. Czy to źle? Czy nie mogę być szczęśliwa tu i teraz mimo iż jestem w trakcie jakiegoś procesu którego

diabeł tkwi w szczegółach

Kiedy to ostatnio zwracałam uwagę na szczegóły? Dobierając kolor mebli kuchennych do kafelek, tapety do farby w przedpokoju, torebkę do sukienki na sylwestra... Całe życie składa się ze szczegółów. Wydawałoby się że spędzając większość czasu w domu tych szczegółów robi się coraz mniej. Na ile sposo

mam takie marzenie

Mam trójkę artystycznych dzieci. Dwójkę pożyczonych. Chociaż na razie dwójkę , bo o trzeciej tylko słyszę od jej wspaniałej mamy. Mam takie marzenie, żebyśmy wszyscy razem spotkali się kiedyś,rodzice usiądą na placu zabaw pijąc kawę i bedziemy patrzyli jak nasze urwisy bawią się razem.A może nawet p

matki z planety Auti

Byliście kiedyś rozczarowani własnymi dziećmi? A może córka koleżanki lepiej śpiewa a syn bratowej jest świetny z matematyki. Byliście kiedyś dumni ze swoich dzieci? Na pewno. My matki z planety auti mamy trochę inaczej. jesteśmy dumne z gdyż zdajemy sobie sprawę ile kazda najdrobniejsza nowa umiej

cisza w trakcie burzy

Chmury przywiało, wali gromem z każdej strony, chyba musiałam nadępnąć jakiemuś bogu na odcisk. Poczytam se mitologie, może znajdę odpowiedź jak się z tego wykupić. Ja i Burasek jestesmy sobie sterem i okrętem , wiatr który rozwieje tą burzę może w końcu pozwoli mi odetchnąć. Ale to nie może mieć wp

Mój EX

    Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki... Cóz, ona trochę to ułatwia. Bo płynie...jak coś się rusza to już go nie złapiesz w tym samym momencie. A czas? Cofnąć się nie da. A wrócić do przeszłości bez poczucia że coś poszło nie tak? Staram się. Wierzę że ta moja płynąca woda przy

siedem historii do numeru trzynaście

    Mieszkamy z Buraskiem pod trzynastką. Gdybym była przesądna może by mnie tu nie było. Trzynastka nam teraz pokazuje swoje pazury. Odczarujemy tego pecha. jak zawsze. Son Rise em. Kto poskłada puzzle z rozbitego świata temu małemu chłopcu? Regres to takie słowo którym się straszy. A to nie o

moje spektrum autyzmu

Jestem w spektrum. Żyję w nim codziennie. Mój autyzm. Jak go traktować? Jak niesamowite wyzwanie, niecodzienny przywilej obcowania z niezwykłym dzieckiem. CZy mogę trektować go jak wroga jeśli jest on częścią mojego syna? Patrzę na niego raczej jak na niespodziewanego przybysza który swoją obecności

PERSPEKTYWA W. SZYMBORSKA

Minęli się jak obcy,                                                                                    Bez gestu i słowa,                                                                                    ona w drodze do sklepu,                                                                    

chwila nieuwagi

Zdaje się że za bardzo zajęłam się swoim dzieckiem i byłam trochę naiwna.Podobno sobie zasłużyłam... A może to normalne że w małżeństwie powinno być zaufanie?  Spotkanie twarzą w twarz z prawdą naprawdę może zwalić z nóg. Ale to nie ja uciekłam. Na litość boską- nie mamy jeszcze rozwodu! Odrobinę

nic się nie stało?

Nic się nie stało. Dla mnie nic się nie zmieniło. Prowadzę terapię dziecka autystycznego. Od września zeszłego roku. Nie wychodzimy z domu. Nie chodzimy do sklepu. Nie spotykamy się z moimi koleżankami na kawie na placu zabaw. jestem w swoim więzieniu które urządzałam i planowałam przez pół roku dla

niezamierzone konsekwencje

Nieprzewidywalność jest częścią natury ducha częścią człowieczeństwa. Zamiast z tym walczyć -wykorzystaj to albo odpuść B.N. Kaufman Nie jestem w stanie przewidzieć długo będzie trwała nasza droga do celu. Nie chcę zakładać bo wtedy nakładam na siebie ograniczenia które mogą wpłynąć na cały proce

dni których nie znamy

Ostatnio ulubionym utworem Buraska jest piosenka Grechuty Dni których nie znamy . Tyle było dni, do utraty sił ... Oj było .. Nie wiedziałam co się wydarzy. Wcześniej wspominana nieprzewidywalność zagrała mi na nosie. NIe staram się doszukiwać sensu w zdarzeniach na które nie mam wpływu bo i po co

nic nie może przecież wiecznie trwać

    Została mi w sercu wielka dziura. Po małżeństwie. Po rodzinie. Po zaufaniu. Trzeba ją czymś zapełnić. Zawsze będę mu wdzięczna za to że mam to niezwykłe dziecko. To dzięki Olikowi świat nabrał właściwej perspektywy i wszystko miało znaczenie. Wszystko co robiłam było ważne i to się nie zmien

Benjamin Button, Final Countdown i inne

  Nie potrafię nie pisać. Jak nie piszę to krzyczę. Z dwojga złego niech to będzie ciche wyżalanie. Wracałam z sądu po złożeniu pierwszego pozwu. Zobaczyłam dwa konie.Ich Dwoje. On dumnie przecierający szlak a za nim jego klacz. Podeszłam do płotu. On wystawił swą głowę niemal na wysokości mojej

dzień który trwał dwa dni

Tego mi było trzeba. Nie ,wcale nie gorącego kubka z knorra. Trzeba mi było spojrzeć na siebie oczami kogoś z boku. Posłuchać co ma do powiedzenia na temat tego co widzi. Nareszcie nie byłam sama dla siebie analizatorem. Jak to cudownie móc zaufać komuś z ogromnym doświadczeniem i usłyszeć o sobie s

mistrz suspensu

    Uwielbiam stan zawieszenia. Po prostu kocham. Do tej pory mi to nie przeszkadzało. Będziemy robić son rise rok, dwa trzy.. dłużej.. Trzymałam się kazdego dnia cudów. Składałam małe sukcesy, wymyślałam nowe zabawy, czytałam blogi, szukałam inspiracji, byłam bezpieczna. Aż tu nagle BUM.  Wczo

przybysz z innej planety

  Burasek i ja jesteśmy z planety Son Rise. Trochę dobrze - trochę niedobrze.. Zamiast mówić- synu- tu masz drabinki, powinieneś już umieć się wspinac!   - mówię   Oliku, popatrz, my tu na górze, chcesz do nas dołączyć? ..Pozwolic dziecku na dokonanie wyboru, na odnalezienie właściwej motywacj

a gdyby tak już było po wszystkim i tylko przed wszystkim innym..

  To  nareszcie możesz się realizować! usłyszałam.... No ba! Dziękuję myspace Przestrzeń na swoją przestrzeń wydzierana z pomiędzy szmaty do podłogi, lekarstw, kuchni, playroomu , Handle a, organizowania wolontariuszki, przynoszenia dziwnych zakupów wg diety DAN!, odwiedzania ojca, leczenia

List do O

Kiedy spytałam ojca , czy jest ze mnie dumny, odpowiedział że jest chory więc nie potrafi mi powiedzieć. Powiedziałam mu wtedy że go kocham a zdarzyło mi się to pierwszy raz w życiu. Dlaczego nie mówimy sobie dobrych rzeczy? Dlaczego nie wspieramy się słowem, gestem, jesteśmy zimni niczym sople lod

historia której nie znam

Będąc absolutnie przekonana że wszystko w życiu dzieje się po coś bo jakby nie to zaiste wybieram inny zestaw pytań dostałam taką historię. Z okazji Dnia Dziecka zrobiłam sobie prezent i udałam się na chwile na plac zabaw na huśtawki. Cieszyłam się że tym razem to ja będę kontrolować czy lecę do

póty dzban wodę nosi

 dopóki mu się ucho nie urwie Czeka nas trudny tydzień W końcu pojedziem do pani doktor odczytać te wszystkie high and low and co można jeść a co nie można, a jak dalej kuchenne rewolucje bez Magdy Gessler matula będzie musieć przeprowadzać. Już sie nawet zastanawiałam czy do strony nie dołożyć za

garść wątpliwych ziarenek w korcu maku

Najgorsza rzeczą jaką można powiedzieć choremu na depresję to weź się w garść A co to w ogóle jest ta garść? Ile się w niej mieści? A jak się rozsypało i zawieruszyło to jak znaleźć wszystkie ziarenka?  Najtrudniej jest tym co zostają. Tak mówiła mi babcia jak ktoś wyjeżdżał a ja tęskniłam. Ale

między ustami a brzegiem pucharu czyli my ciągle tutaj

Wol­ność to tyl­ko in­ne ok­reśle­nie te­go, że się nie ma nic do stracenia . J Joplin  Cały czas coś mi zabierają.  W pewnym momencie to już chyba można się przyzwyczaić. Gdyby tylko międzyczas był szerszy. Można by zdążyć trochę zregenerować siły. Śmierć śmiercią, pogrzeb pogrzebem ale mamy tu

nie chcę, muszę, nie wiem

Gdzieś pomiędzy. Wszystko na raz. Nauczanie domowe wprowadzanie pani w metodę , załatwianie, planowanie, przeprowadzka... Przestałam oddychać. I jeszcze ten ząb... Ból zęba. Autyzm. Dotykanie twarzy, wyjście z domu, ingerencja w jamę ustną? Bardzo śmieszne.... Zabieg na narkozie? ee, najpierw zaw

niewierna

Dopasowanie odpowiedniej terapii do dziecka zasadniczo różni się od kupna spodni w galerii handlowej. Nie wystarczy 5 minut i gotowe. Cudów się nie oczekuje. Cuda się -jak to mówi kabareciarz- harata. Metodą prób i błędów, nie licząc prób unikając błędów. Dostaliśmy szansę i zrobię wszystko żeby ją

Duży krok Małego Człowieczka

  Dzisiejszy dzień był najdłuższym dniem odkąd pamiętam. Zaczął się tydzień temu wraz z bólem zęba. Jeszcze się nie skończył, ale chwilowo można zejść z posterunku.  Błądząc od dentysty do dentysty dzięki pomocy rodziny trafiliśmy na panią Joasię. Umówiona wizyta-poniedziałek rano. Wczoraj wieczo

Ukryte Pragnienia

Opowiadam codziennie Burasowi że mijam po drodze koniki. Że jak już będzie gotowy to mu je pokaże. Pytam go czy pamięta... Uśmiecha się. Ostatni raz na spacerze byliśmy w styczniu.  Probiotyk zadziałał. Jest spokój ale jest też niepokój. Jaka jeszcze chemia w nim drzemie.. Może pomoże nam doktor sk

zamknięta w zegarze

Zamknięta w zegarze son rise a. Zawieszona w czasie z datami na bakier. Raz do roku pozwalam sobie zadać pytanie- długo jeszcze. Nie odpowiadam na nie.  Nie chciała góra do Mahometa...Tak dla odmiany Kraków przyjechał do mnie. A właściwie krakowski Kazimierz który kocham.. Znaczy na koncert, ale ja

na przed-przedzimiu

To dla wolontariuszy Olika. Z dedykacją. I z podziękowaniem. Przyczyniamy się niniejszym do zwiększenia liczby osób z pełnymi sercami! Stać nas na więcej. Nie chcesz czuć pustki, rusz na wolontariat! Ale wymyśliłam Moja mała bezgotówkowa firma z darmowymi pracownikami ma już ponad pół roku! Ludzie

okno z widokiem

  Najgorsze jest nieznane. Jak już coś ma twarz i kształty to łatwiej to oswoić. Mam Was już chyba 16. Do ekipy. Piszecie do mnie, pomagacie z plakatami, po raz pierwszy od dawna czuję że jest nas więcej i że będę bardzo wdzięczna że zaczniecie się wpisywać w naszą historię.  Szykuję prezentację.

kartki w segregatorze

    Marzec, kwiecień co przeplata, majowe urodziny Buraska, czerwcowe burze i jakoś tak dobrnęliśmy do lipca. Ekipa dzielnie pracuje choć wakacyjnie przerzedzona gdyż studentom należą się wakacje...    Jeśli masz dziecko z autyzmem i jesteś świadkiem jak ono z wielkim uśmiechem na twarzy podbiegn

mniej niż więcej

Dlaczego warto pisać bloga? Bo neutralizuje mówienie do siebie. Pisze się co się kumuluje, robi małe podsumowania, zawsze można zajrzeć wstecz i zobaczyć ile rzeczy zmieniło swój kształt , jakie kamienie milowe są już za nami  Dlaczego nie warto? Bo informując ludzi co się dzieje zabieramy im prete

poszła Karolinka

Jo się już nie wróca, bo sie bardzo smuca, bom już na moście Na szczęście za mną nie wołał żaden Karlik, a jesteśmy już za mostem. Osiedliśmy Był taki pociąg Karolinka z Krakowa do Katowic. Jeździłam nim do domu dawno temu Czuję się jakbym sprzedała kozę. To z tego kawału, którego nie opowiem

znajdujemy

No i proszę. Chyba jest już dziewiątka. Do Burasa. Jak to możliwe.. Tydzień szykowałam plakat. Goniłam za Burasem z pożyczonym aparatem. No bo jak tu zrobić zdjęcie komecie... Jeszcze Was nie widziałam ale już na Was czekam. Trochę z niepokojem, trochę z nadzieją.. Jak to będzie..  To że udało na

byle było tak....

  Buras w wersji zimowej Zadowolony, uśmiechnięty, zmarznięty i dotleniony. Jak chce na sanki to potrafi się sam ubrać od stóp do głów, czasem czapkę na oczy założy ale to akurat pociesznie wygląda. Jesteśmy tu miesiąc i nam dobrze. Kolejne wizyty w ośrodku i powoli zaczniemy z grubej rury z ter

niewylewnie

Pa­mięć jest straszli­wa. Człowiek może o czymś za­pom­nieć - ona nie. Po pros­tu odkłada rzeczy do od­po­wied­nich przegródek. Przecho­wuje dla ciebie różne spra­wy al­bo je przed tobą skry­wa - i kiedy chce, to ci to przy­pomi­na. Wy­daje ci się, że jes­teś pa­nem swo­jej pa­mięci, ale to od­wrot­

w butach do nieba

Wracają wspomnienia. Czas mija a to co wypierane ze świadomości wychodzi w snach, na jawie. Jak przewozili ojca ze szpitala do szpitala w którym umierał zapomnieli jego butów.Człowiek bez butów pozbawiony jest godności. Zapomnieli czy założyli że tam dokąd się wybiera nie będą mu już potrzebne? Nie

światowy dzień

Światowy, nieświatowy, dla mnie codzienny dzień autyzmu. Musi być dzień wszystkiego żeby przypomnieć. Kwiaty dla kobiet na dzień kobiet, życzenia na urodziny, na dzień autyzmu niebieska lampka. A w międzyczasie? Słyszałam że dzieci autystyczne mają wyjątkowe zdolności! Rainman Dzieci autystyc

niepełne nie znaczy puste

Zrobił się jakiś wysyp artykułów o rodzicach i ich niepełnosprawnych dzieciach. Może to chwilowa moda, a może temat ten zostanie pociągnięty , zostanie w świadomości ludzi, dotrze do miejsc gdzie można coś zmienić na lepsze Kilka wniosków które są wynikiem tych artykułów- samotność rodziców, rozp

jedno zdanie za daleko

Do wychowywania dzieci służą rodzice. Jeśli jeden rodzic jest stacjonarny a drugi satelitarny to proporcje są zaburzone. Rodzic stacjonarny jest przeciążony oraz istnieje ryzyko rozpieszczenia dziecka z dziwnej , bliżej nieokreślonej potrzeby rekompensaty czegoś czego brakuje.  Rodzic stacjonarny c

strach ma piękne oczy

  Ludzie nie lubią niepełnosprawnych. Generalnie. Nie lubią tez chorych psychicznie. Budują szpitale za wielkimi murami. Ludzie nie lubią słabszych bo przypominają im o tym, że tez mogą być słabi. Mogą się poddać. Niepełnosprawni w przestrzeni publicznej straszą. To mogło być twoje dziecko. Strach m

dzień świra

Dzień świstaka to wiadomo, jest codziennie. Czasem nie odróżniam poranków w kwestii-jaki mamy dzień tygodnia. W sumie to dzień tygodnia dla mnie ma twarze czterech wolontariuszy. Jak zmieniłam grafik to czasem mam na przykład dwa wtorki bo ktoś ze wtorku jest teraz w poniedziałek. Dzień świra zaczą

Oczy szeroko otwarte.

Są różne dni. Takie gdy mam ochotę spakować się i wrócić do domu , ale także takie jak dziś. Kiedy zbieram śmietankę z wierzchu i uśmiecham się do wszystkiego i wszystkich myśląc sobie że jednak miałam rację. Instynkt mnie nie zawiódł Najpierw było Zoo.. Czekałam na to prawie siedem lat. Nie cho

Zamiast

Zamiast jest ciekawym słowem. Zależy co jest po nim. Zamiast grać koncerty zajmuję się dzieckiem. A może zamiast grać kiepskie chałtury jestem dobrą matką? Mam szczęśliwe dziecko. Zamiast mnie? Czasem bywam szczęśliwa. Czasem nie chce mi się otwierać oczu. Kiedyś wstając rano czekałam aż ujrzę moje

Od początku

Co czuje matka gdy dowiaduje się, że jej 3 letni syn ma autyzm? Nic. Ulgę. Usprawiedliwienie. Dla własnej nieporadności, niemożności zapanowania nad rozentuzjamowanym trzylatkiem, pięknym, mądrym a jednak odrobinę innym. Co robi matka po diagnozie? Dzwoni. Pisze maile. Pyta. Dzwoni. Pije. Jeździ po

jestem maszynistą własnego pociągu

Czy można ot tak pozbyć się poczucia winy? Można. Czy zrobiłam coś co spowodowało sytuacjęw której się znalazłam? Być może... Ale nawet jeśli zjadłam zatrutą rybę albo pozwoliłam zaszczepic dziecko i przez to zatruło się rtęcią, to wtedy o tym nie wiedziałam. Bardziej prawdopodobne było że podczas p

Podziękuj mu że do nas przyszedł

Podziękuj  mu ,że do nas przyszedł Olga! powiedział Paul po angielsku jak pierwszy raz zjawiliśmy się w Czechach na spotkaniu z ludźmi od Handle. Podziękowałam. Mały człowiek któremu należy się szacunek został po raz pierwszy tak potraktowany przez obcych ludzi zajmującymi się terapią . Ja też

Alicja z Krainy Czarów

komplement. Ciocia Olga przyjechała. Ciocia Olga leży, liczy... Wio koniku...Ciocia Olga przyniesie jagody z Tybetu.. Ciocia Olga jadła jagody z Tybetu, robiła magiczne drzewo i nie mogła się nadziwić ogromu drogi przebytej przez całą rodzinę. Wspólnej drogi. Zazdroszczę. Choć to niezupełnie sonrisowe

swing, swing

  Dostałam już tyle razy po łbie że dla odmiany ktoś mógłby mnie pogłaskać. Wprawdzie nie skończyło się to tak tragicznie jak dla dzisiejszych karpi których egzekucję oglądałam przestępując z nogi na nogę... Ot mała hipokryzja. Patrzeć nie mogę ale zjem ze smakiem. W panierce z mąki i tartej buł

miłość buduje mosty

Kochać Buraska to najbardziej naturalna rzecz na świecie. Dla mnie jako matki to oczywiste. Zapraszając innych ludzi do udziału w tym procesie miałam obawy. Myślałam sobie że trudno będzie komuś innemu wejść w jego świat, odgadywać potrzeby, podążać za jego motywacją. Po raz kolejny dokładny plan dz

kropla drąży skałę

Krew. Pobrać. Odwirować. zamrozić. Wysłać. Dowiedzieć się. Czy wszystko mamy we krwi? Co mój syn odziedziczył? Na razie dowiem się co mu szkodzi a co może dostawać. A co ja mam we krwi? Walkę. O syna. O siebie. O wolną wolność. o Muzykę.  Oddycham nerwowo. Tydzień zadań odpowiedzialnych. We czw

ścieżki wojenne, ścieżki zdrowia, ścieżki życia

Ale się dzieje. Nowe zalecenia, nowe badania, nowe-stare badania. W jednym z miast można skorzystać z usług Pani Wampir. Jako że brzmi groźnie wyobraźnia podpowiada różne wizje... Nic z tych rzeczy. Pani Wampir jest pielęgniarką do pobierania krwi w domach. Poszukam takiej w okolicy. Może być pani

na sto procent

Opcja jest dobra. Opcja pozwala nie oczekiwać i jest zaiste bardzo pomocne kiedy nie zna się dnia ani godziny. Coś jest, czegoś nie ma, coś się wali , coś się pojawia, a na większość rzeczy nie mam wpływu. Na 100 wiem jedno. 25 lat ze skrzypcami. Srebrne gody.  Tony nut. Spektrum emocji. Ludzie.

all about chemistry

Reakcje chemiczne. Są wszędzie. W kosmosie. W mózgu. W związku. Oby trwały jak najdłużej.  W Narni też chemia. Czy coś jeszcze zostało do wypróbowania? Patrze na rezultat poszukiwań i nie wiem. Sernik był dobry. Też chemia. Cukier... Mały zamiast cukru ma zamienniki. Ostatnio mu bardzo się chce na

sunrise

Już nie czekam. Działam. Nie ma czasu. Zegar Buraska tyka. Kupiłam rózowy budzik do playroomu. Odliczamy minutki. Jeszcze pięć minut. Z mamusią. Kupiłam czarno-białą sukienkę. Na rozwód. Rozwód poczeka. Sukienka chodzi ze mną do ludzi.  Uczę się organizować życie codzienne. Jeszcze bardziej. Dużo

złamana obietnica

Jak tu wybaczać, kiedy nikt nie przeprasza ... śpiewała Renata Przemyk. Cisza. Czekam. Nie wiem na co.  Nie mogę już czekać. Nie wiem dlaczego ale im dłużej to trwa tym bardziej odsuwam od siebie całą prawdę którą poznałam. Dlaczego? Bo nie chcę wierzyć że jest taki zły. Jeśli ktoś mówi że zadba,

a imię jego rozczarowanie

  Przecież wiem to. Nie od dziś. Wiem i powtarzam sobie żeby nie spodziewać się, że ludzie spełnią moje oczekiwania. To się zawsze źle kończy. Rozczarowanie. Postawiłam wysoko poprzeczkę. Sobie i ludziom wokół. Nie bedzie jakoś. Już nigdy więcej. Będzie Hi Fi. Tylko Burasek ma odpuszczone Ale

love should be a lifetime sentence

  Zawsze wzruszam się oglądając stare rodzinne albumy. Babcia i dziadek trzymający się za ręce, na kolanach wnuki, rodzina , pokolenia, miłość. Uciekając od kogoś uciekamy od samego siebie. Od odpowiedzialności. Konsekwencji. Ale jak długo można uciekac. Jedyna prawdziwa miłość jaka istnieje to m

here, there and everywhere

  Jakby na przekór niesprzyjajacym huraganom i burzom to dziecko wypływa na szerokie wody. Rozwinął piękny biały żagiel, który powiewa na wietrze mojej rozbuchanej nadziei. Horyzont jest coraz wyraźniejszy. Jest sobie sterem i okrętem zabierając na pokład coraz to więcej pasażerów. Jedni przetrwaj

kilka deszczy temu

Kilka deszczy temu był żal destrukcyjny. Taki który brał cały umysł i ciało we władanie i targał nimi na wszystkie strony. Ktoś bardzo mądry powiedział mi wczoraj żeby pozwolić sobie na ten żal. Pozwolić na chwilę. Spakować go w ramy, nazwać i spalić. Dzień po dniu pozbywać się trucizny i jadu. Aż d

punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

Nie siedzę, żeby nie było. Czasem spoczne coś skrobnąc na blogu. Czasem napisze parę maili. Czasem siedzimy z Buraskiem jesli tylko postanowi nie biegać i nie sprawdzać czy nie ma go w innym pokoju. Oczy. Buraskowe coś ostatnio wrażliwość zmieniły. Szósta rano, świeczki, playroom, żadnych żarówek.

zmierzch, świt i przebudzenie

Nie ma to jak dostać z bańki o czwartej rano.  Wrażliwy system nerwowy Burasa ma niewątpliwie problem z przetworzeniem ogromnej ilości nowych informacji nabytych w ostatnim czasie. Przerabiając je i uwalniając nagromadzone napięcie wali czołem gdzie popadnie. Tak się składa ze popada na mnie. Wszys

21 gramów

Dostałam trzy lata. W zawieszeniu. Muszę zdążyć wyleczyć Małego.Jak mam to zrobić? Potem trzeba mi będzie szukać pracy. Może wracać do rodziców.. Nie wiadomo jak będzie z ojcem.. Może wyprowadzić się do innego mieszkania. Trzeba mi poprosić Boga jeszcze raz żeby odroczył koniec świata o trzy lata. A

pretty good year

Rok temu pakowałam walizkę bo leciałam szukać nadziei na drugą stronę świata. Rok temu wsiadałam do samolotu zostawiwszy Buraska na tak długo po raz pierwszy w życiu. Leciałam na start up. Bałam się tylko samotnej podróży. Tego że nie odnajdę odpowiedzi dla Olika i dla siebie zupełnie nie. Pobyt w

Jeżeli w książkach czyta się tylko to, co zostało napisane, to całe czytanie na nic.W.Shakespeare

  Świat jest teatrem, aktorami ludzie, Którzy kolejno wchodzą i znikają . 65279 65279 Jakoś tak mam z tym Williamem po drodze ostatnio. Zawsze wie co mi zaproponować. Czytam między wierszami od zawsze. Tak udaje się uniknąć wielu rozczarowań. Jak się było na scenie, nieważne ile razy, z kim,

Znalezione blogi:

Jak się robi cuda (olga.oliwkowa)
Postaram się w miarę możliwości oddać atmosferę domu w którym odbywa się proces przebudzenia syna

Miejsca:

Kraków (7)
Rybnik (6)
Warszawa (5)
Wisła (3)
Sheffield (3)
Regina (3)
Katowice (3)
Warta (2)
Kota (2)
Bolków (2)

Firmy:

Sony (30)
SKOK (5)
RUCH (4)
YouTube (1)
Wawel (1)
Mieszko (1)
MIT (1)
IGG (1)
Canvas (1)
BPH (1)