Wszystko o:

lignokaina

lignokaina

Lidokaina (lignokaina, łac. lidocainum) - środek miejscowo znieczulający. Przeważnie podawany jest przezskórnie w formie aerozolu lub żelu. W stomatologii najczęściej używany w postaci dwuprocentowego roztworu chlorowodorku lidokainy w ampułkach (w czystej postaci lub z dodatkiem noradrenaliny). W lecznictwie stosowana jest zarówno lidokaina w postaci wolnej zasady jak i w postaci chlorowodorku

... czytaj więcej o lignokaina na pl.wikipedia.org

XY

Po wysłuchaniu przy porannej kawie rozmowy w telewizji śniadaniowej na temat pokolenia Y, od razu wskoczyłam na wikipedię .  Potem przeczytałam co nieco o pokoleniu X. Ramy czasowe X-Y nachodzą się na siebie,  A co z ludźmi urodzonymi na przełomie X-Y? Są bardziej X, czy bardziej Y? Przykładowo tak

Przeczucia

W moim magicznym śnie znalazłam na ławce w szatni zapomniany szalik. Potem odkryłam też buty. Dziesięciocentymetrowe szpilki. Wygodne, jak żadne buty wcześniej. Założyłam je i wymaszerowałam na chodnik. I ciagle śni mi się ten wypadek. Chwilę przed nim miałam wrażenie, że będę go miała za kilka sek

Wiosna się zgubiła

Kwiecień plecień, to przeplata.. trochę zimy trochę błota. Autentycznie. Wyjechałam dzisiaj po południu dosłownie na 15 minut, podczas których zostałam zaskoczona deszczem, potem deszczem ze śniegiem, potem z gradem, a na koniec dostałam po szybach błotem. Ktoś słyszał coś o terminie nadejścia ewent

Szara rzeczywistość 2

Stoję przed wentylatorem, włosy we wszystkie strony, powietrze chłodzi twarz. Zupełnie, jak nad morzem, na plaży... Otwieram oczy, odchodzę nieco w prawo i znów jestem gdzieś w Warszawie, dusznej i głośnej. 

wojna i miłość

Po zaległym wywiadzie z Joanną Przetakiewicz na onecie jeden komentarz zatrzymał mnie na chwilę: W miłości jak na wojnie ,wszystkie chwyty są dozwolone 65279   Uśmiecham się przebiegle...

Szara rzeczywistość 1

Patrzę przed siebie i widzę, nie, nie przyszłość, tylko calusieńki regał książek, plus parę na stole. O matko, ile jeszcze mam do przeczytania.

MOJ PIERWSZY RAZ

, ze jestem zoltodziobem w tych sprawach, ale przez te pare tygodni zdazylismy sie juz jakos poznac i mysle, ze nawiazala sie pomiedzy nami jakas nic porozumienia.... .... zalozylam jalowe rekawiczki, wyczulam odpowiednie miejsce, znieczulilam skore, tkanke podskorna i okostna lignokaina, odczekalam

lignokaina

, bo nie dała się uspokoić. Doktor B. wziął najcieńszą igłę i wszystko jej po kolei tłumaczył, a kiedy mówiła, że boli ją zastrzyk, na chwilę przestawał wstrzykiwania. Potem obłozył pole operacyjne , przygotował narzędzia, umył ręce i poczekał, aż lignokaina zacznie działać. Oczywiście wszystko trwało

Przynajmniej czerniaka nie będzie...

trzeba taką ranę trochę wyleżeć, żeby porządnie się zagoiła, że L4 dostanę, być może nie tylko na piątek, ale i na poniedziałek. Za to pan wycinający stwierdził, żeby funkcjonować normalnie . Taaa, normalnie... lignokaina puściła, to myślałam, że zemdleję. Następny dzień w pracy- koszmar! Naprawdę, było

Znalezione blogi:

Lignokaina (lignokaina)

Miejsca:

Warszawa (1)

Firmy:

RUCH (1)
Onet (1)