
9.12.2006 sobota wyruszylismy do miasta Agra, polozonego ok.4-5 godzin autobusem do Delhi, gdzie znajdue sie slynny Taj Mahal. Biorac pod uwage srednie odleglosci jakie trzeba pokonac w Indiach, podroz do Agra nie zajmuje duzo czasu... jest to bardzo krotka podroz . Tak wiec z Delhi wyjechalismy
z sukcesem przechwycić dynastii Lodich. Sikandar Lodi zdecydował się na przeniesienie stolicy z Delhi do Agry, aby móc lepiej kontrolować swoje imperium. W roku 1500 Agra wyrosła na ważne centrum kulturalne i handlowe. Po śmierci Sikandara, jego syn Ibrahim Lodi przegrał jednak z Baburem, afgańskim
Dzis jestesmy drugi dzien w Agrze, dzis bylismy w boskim Taj Mahal, ale mamy jeszcze sporo zaleglosci w pisaniu, wiec cofne sie troche w czasie i dorzuce kilka zaleglych fotek z Varanasi. O Agrze bedzie pewnie pozniej. Mimo, ze tutaj jest dopiero 22.00, dziewczyny poszly juz spac, bo jutro musimy w
dachu naszego hotelu rozkoszując się jeszcze widokiem na ten piękny grobowiec. Łapiemy rikszę i jedziemy do kolejnego celu zwiedzania w Agrze 8211 Fortu Agra. Jest to monumentalna budowla, która była fortem obronnym w czasach Mongołów. Ze względu na brak czasu na pisanie pozwolę sobie ominąć
jak bez zadnego programu zainstalowanego na kompie w kawiarence mozna zmniejszyc wielkosc zdjecia, zeby sie nadalo do wrzucenia na strone. Bede wdzieczny za sugestie. Z tego co udalo nam sie zobaczyc z autobusu Jaipur to inny klimat niz Delhi i Agra. Jest troche gorek dookola, miasto tez jakby
Pisalam ze w Agrze mialam byc wczoraj, ale tak sie nie stalo. Wczoraj bylam BHARATPUR, taka mala miejscowosc z parkiem krajobrazowym i ptakami! Niestety ptakow to my tam prawie nie widzialysmy...spedzilysmy kilka godzin w swiatyniach. Najpierw pobylysmy chwile z czlowiekiem ktory opiekuje sie swiaty
dziaciaki podbiegly i zaczely im wyrywac pieniadze, drac je przyokazji. Odrazajace. A na konec nasz pociag ktorym mielismy sie udac do stolicy sopznil sie jedyne 5 godzin: Agra kobra
witam wszystkich-a wlasnie prosze wszystkich o przedstawienie sie- chce wiedziec kto czyta moje marne wypociny: Dzisiaj jedziemy do Agry na dwa dni, potem Varanassi...a potem zobaczymy gdzie nas poniesie. Jaipur jest dziwnym miastem...ludzie tez sa tutaj inni i pogoda inna, w zasadzie jakbysmy byly
nie wyszło najgorzej. Aha, tego pociągu nie mogliśmy złapać np. w Jaipurze, jedynie Delhi i Agra...to tak dla wtajemniczonych, co by mnie jakoś skrytykowali za błędy organizacyjne:
nie wyszło najgorzej. Aha, tego pociągu nie mogliśmy złapać np. w Jaipurze, jedynie Delhi i Agra...to tak dla wtajemniczonych, co by mnie jakoś skrytykowali za błędy organizacyjne:
zwiekszony. Gwalior - syf do kwadratu, parada na ulicy miasta, przy ktorej mialysmy cudowny hotel, gdzie zrobilysmy dym o brudna posciel. Wymienili nam na rownie brudna. Agra - Taj Mahal - trzykrotnosc ustawowej ceny za obejrzenie zabytku w Indiach, tlumy ludzi, wydeptane trawniki, widok, jak na pocztowkach
Pierwszy polski dom aukcyjny załozył swojego bloga . Tym pionierem jest Agra-Art . Pytanie: po co domowi aukcyjnemu blog? Powod oacute w może być kilka: można zdjąć koturny i pisać dla ludzi mozna zachęcić nowych czytelnik oacute w do śledzenia rynku sztuki można wykraczać poza suchy język katalog
P o kiepsko przespanej nocy 8211 liczne wyłączenia prądu 8211 idziemy do najsłynniejszej budowli Indii 8211 mauzoleum Taj Mahal, który widać z tarasu hotelu. Wstajemy już przed 6h00 u nas 2h30 by uniknąć tłumów 8211 w końcu budowla znajduje się na liście 7 współczesnych cudów świata. C
Udalo sie, obejrzelismy Taj Mahal o wschodzie slonca! Nie bardzo w to wierzylam wieczorem, zwazywszy na nasz stan wczorajszy, ale sie udalo. Piekne toto rzeczywiscie niewymownie, mimo ze turystow, zwlaszcza zwazywszy godzine, zatrzesianie. A jakze cicho i spokojnie...pomyslec, ze zwyklam klac na glo
Edited by ALL Juz z samego ranka zaczelismy sie rozbudzac i jednym okiem wygladac przez okna - czy aby Taj jeszcze tam stoi. Ostacznie pomysl wstania na wschod slonca legl w gruzach. Po sniadanku wybralimsy sie na poszukiwanie dojscia do Taj Mahal. Wieczor wczesniej pewien kierowca rikszy wciskal
powodu mojej infekcji kataralnej miał niski poziom czegoś tam i dostał antybiotyk, dzięki czemu przesiedzieliśmy w szpitalu tydzień zamiast czterech dni, ale to już trudno. Jeszcze tylko trzeba było przejść przez powitanie ze zwierzakami - Agra jest egzaltowana wariatka, wiec bałam sie, ze po
dzisiaj o 20.50 naszego czasu oczywiscie mamy pociag do varanassi, na miejscu bedziemy pewnie dopiero jutro rano. Wczoraj w zasadzie nic sie nie dzialo- pierwsze takie spokojne popoludnie od kiedy tu jestem. No chyba ze to, ze mialam bliskie spotkanie trzeciego stopnia z malpa: Siedzialysmy na da
Zwiedzanie Taj Mahal zaczęliśmy o poranku, jest to najlepszy czas bo nie ma wtedy dużej ilości turystów. Taj Mahal jest to prawdziwy estetyczny majstersztyk. Wizyta w Taj Malal przpomniała mi trochę Esfahan w Iranie z przepięknym Immam Square, który przy odrobinie propagandy turystycznej mógłby k
cienia wątpliwości, że jest bardzo kochany. A to nie zawsze jest regułą w relacjach rodzice-dzieci, widzę to w pracy na co dzień.... Psia zazdrość - Agra jest zdecydowanie zazdrosna o Czorta, jak kot włazi mi na kolana i zaczyna mruczeć, to spod krzesła rozlega się ciche burczenie, takie trochę
To jest pierwszy tekst w nowej kategorii - ABC Rynku Sztuki . Będę w niej umieszczał artykuły opisujące podstawowe pojęcia i terminy dotyczące przede wszystkim sprzedaży aukcyjnej, wycen, autentyfikacji obiektów i zagadnień związanych z ekonomią. Na polskich aukcjach przeważnie stosuje się
Nie ma jak rankingi W styczniu jak zwykle wszyscy podsumowują i rankingują. Nie dziwię się, że rankingi najdrożej sprzedanych dzieł to najchętniej wybierany punkt odniesienia do analizy całego rynku. Niestety trafność oceny na podstawie zestawień top-sellers to strzelanie ślepą kulą w płot. Możn
emocjonalnym mojego dziecka. Tyle na temat, o czym to nie będe pisać, teraz pora na to, o czym pisac zamierzam. A zamierzam o psie. Naszym psie, konkretnie rzecz biorąc. Agra jest kundlem, zwanym pieszczotliwie wyżłem kabackim. Urodzila sie na działce rodziców - ktoregoś dnia dziesięć lat temu równo, to
Internecie. Dzięki sieci, łatwo jest znaleźć np obraz, który nam kiedyś umknął na aukcji, a dom aukcyjny zapewne wie kto go kupił, albo co się z nim stało. Józef Pankiewicz, Modelka siedząca na krześle obecnie z ceną 150 000 zł poprzednia cena 210 000 zł w Galerii Agra-Art W lecie
Plaża tybetańska, 1983 60 x 80 cm akryl, płótno Aukcja Agra-Art, 20 marca, poz. kat. 104 Kiedy umarł Jerzy Nowosielski, media dzwoniły do wszystkich do nas też z pytaniem, czy ceny jego dzieł pójdą w górę. Oczywiście takie pytanie zawsze się pojawia, ponieważ popularny pogląd mówi
agresywny i takiego numeru bez powodu nie robi żeby było jasne, TEN pies, nie mówię o wszystkich. Odchyły zddarzają się i u ludzi i u psów. A Agra Piotrka bardzo kocha i przeważnie go całkiem ładnie słucha . I okazło sie, ze Piotrek właściwie sam poprosił o karniaka. Oglądając TV zrobił sobie z psa
normalnie wymiękam. Wyglada na to, ze jednak jedziemy - zdrowotnie już w porządku no, mniej więcej . Przynajmniej z ludźmi. Wczoraj wieczorem Skorupiak wrócił ze spaceru z psem w stanie bliskim eksplozji, para mu buchała z uszu. Wszystko przez pewną panią, której pies pogryzł Agrafkę. Agra jak
głupio, ze mama, tylko posprawdzał najpierw wszelkie możliwe i niemożliwe warianty - Agra Czort, Mimi najukochańsza przytulanka , bakugan.... Młody człowiek dumny i zadowolony z siebie umościł sie w łóżku i poprosił o wieczorną lekturę. A jaką? o tym nastęona notka.
psa na ten temat - poszliśmy. Piotrek złapał smycz, Agra pociągnęła - moja wina, bo zawsze pilnuję, żeby trzymał kogoś za rękę, jak prowadzi psa, a tu zapomniałam. I oczywiście się wyłożył - tak, że rozwalił sobie małyy palec prawej łapki i zdarł pół paznokcia. Zabrałam Piotrka do domu, obcięłam te
Jesteśmy już w Agrze - oddalonej od Delhi o kilka godzin jazdy pociągiem. Nie było miejsc w quot sleeperze quot , więc jechaliśmy bez miejscówki w odpowiedniku naszego wagonu towarowego:
Dotarlismy do Agry, miasta slynacego z TAJ MAHAL. Mamy pokoj w hotelu Shanti z widokiem na najslynniejszy grobowiec. Jutro poszukamy Slumdoga - milionera z ulicy :
Wkurzył mnie i rozbawił jednocześnie ten artykuł w Rzeczpospolitej o korekcie rynku sztuki. Nagle zauważono, że z rynkiem jest coś nie tak, że coś nie idzie, że niby jest korekta. Niesamowite, nagle zniknął optymizm przypominam artykuł z 23.09 RP p.t. Rynek odradza sie po kryzysie, , bajanie o i
Mamy już dwie firmy związane z rynkiem sztuki, które są notowane na giełdzie. Wprawdzie to tylko Newconnect, ale zawsze parkiet. Nie ma co ukrywać, że kampania medialna DAAH Dom Aukcyjny Abbey House towarzysząca giełdowemu debiutowi zaskoczyła, poruszyła, zbulwersowała środowisko antykwariuszy, ga
Zapewne nie wszyscy jeszcze wiedzą, że Agra-Art nawiązałą bliską współpracę z Jackiem Yerką. Zgodnie z modną ostanio terminologią, zostaliśmy Agentem prowadzącym pana Jacka.. Pan Jacek jest wybitnym outsiderem naszego rynku - klienci uwielbiają jego twórczość, krytycy nienawidzą. Jak to w Polsce
prowadzenia tego typu aukcji w końcu 2008 r . Obecnie Artfact oferuje zintegrowany pakiet promocyjny swoim partnerom - czyli promowanie aukcji oraz udostępnianie systemu do aukcji w czasie rzeczywistym. Agra ma i będzie dalej używać swój własny system aukcji live dla polskich użytkowników, natomiast
siedzimy na brzegu Jamuny i patrzymy na wielki i piekny Taj Mahal. Slonce jest nisko, niebo bezchmurne, to nasze pierwsze spojrzenie na Taj.
nadzieję, że i tak wiadomo, co mam na myśli w ramach świetnej rozrywki okołonoworocznej rzucił jej petardę prosto pod nos, Agra panicznie boi sie burzy, petard, strzałów i huków wszelkiej maści. Dziś była burza piękna, grzmiąca. Panowie P postanowili pójść obejrzeć ją z bliska - Piotruś włożył kaloszki
mamy moskitiery... Ale w tych strategicznych, czyli w sypialniach tak . Zadowolona z udanego polowania poszłam odnieść ręcznik do łazienki, a tam... drżąca kupka nieszczęścia. Agra panicznie boi sie strzałów. Każdy sylwester to dla niej koszmar, spędza go naćpana prochami w łazience. Burze też tam
zaszliśy, bo po drugiej stronie furtki Agra dostała amoku, weszyła jak oszalała przy krzakach w ogródku sąsiada, tuż przy naszyum płocie. Ponieważ w tych rejonach koty sie często kręcą - łaącznie z naszym w bloku na parterze jest chyba cztery albo pięć wychodzących, w pierwszej chwili myślałam, ze to
Witajcie w Nowym Roku ! Zrobiliśmy takie nasze podsumowanie 2006 - czyli tak jak wszyscy dookoła - rankingi, kto pierwszy, kto najdroższy itp. Przepraszam ,że szata graficzna jest siermiężna, ale czasu nie było za dużo. Podsumowanie roku 2006 w Domu Aukcyjnym Agra-Art wejdź TUTAJ Nasze
Nawiązując do poprzedniej notki - często zdarza się że artyści nie godzą się na ceny wyjściowe, z jakimi możemy wystawić ich dzieło na aukcji. Typowa sytuacja - przychodzi artysta z portfolio i z obrazem pod pachą. Artysta zwykle znany na rynku nie jest , coś tam gdzieś wystawiał, jakąś szkołę kończ
Maastricht to urocze miasteczko holenderskie, tuż przy granicy niemieckiej. Jak to w Holandii - czysto, spokojnie i pełno pozytywnych emocji. Oczywiście opisanie wszystkiego co na targach było jest mało możliwe, więc poniżej jedynie kilka impresji : Targi odbywają się w wielkim centrum targowym z
Co mi przychodzi do głowy jak myślę o roku 2008 ? Otóż tak: Ogólnie - dla Agry to był bardzo dobry rok, a właściwie jego pierwsza połowa. Gdyby druga była tak dobra jak pierwsza, to pewno byłby to rok 20-lecia . Do wakacji było fantastycznie w porównaniu do lat poprzednich, ale potem, od paździer
Odkąd na giełdach leje się krew, wszyscy zastanawiają się jak się to odbije na rynku sztuki. Bo czy sie odbije to wszyscy wiedzą na pewno, tylko chodzi bardziej o kierunek, a raczej znak - plus czy minus. Najbardziej popularny pogląd popularny, bo życzeniowy , to ten kóry głosi, że ponieważ na gie
Aukcje młodej sztuki to medialny hit ostatnich miesięcy, ale ich ekonomiczne uzasadnienie jest bardzo wątpliwe, a nadzieje, że rozbujają rynek - mocno naiwne. Oczywiście prawie każdy dom aukcyjny to robi, my również w ramach naszych aukcji internetowych co miesiąc, wystawiamy parę prac młodych twó
Tadeusz Makowski, Wnętrze, olej płótno Nasz najdrożej wylicytowany obraz na marcowej aukcji i jak dotąd, najdrożej sprzedany na aukcjach w Polsce od 2009 r. Prowieniencja, historia, uroda i jakość - wszystkie czynniki razem zawsze będą wróżyć sukces i przyciągać kolekcjonerów Często by
Ustalenie wartości dzieła sztuki zawsze budzi skrajne emocje. Szczególnie w sytuacji, gdy ktoś przychodzi do nas Domu Aukcyjnego z zamiarem sprzedaży na aukcji. Zaczyna się wówczas naładowaney emocjami , czasami bolesny głównie dla właściciela proces. Co wpływa na wycenę dzieła sztuki ? Oto ki
A oto najsmaczniejsze absurdy rynku sztuki: 1. Pozwolenie wywozu za granicę za 25 wartości. Wiele już napisano na ten temat, ale jest to odwieczny abdurd naszego podwórka. Polecam artykuł o doniczce z marketu Obi , którą na granicy podejrzewano o bycie wazą . W skrócie - wywieźć można prawie ws
Jesteśmy już w Agrze - oddalonej od Delhi o kilka godzin jazdy pociągiem. Nie było miejsc w quot sleeperze quot , więc jechaliśmy bez miejscówki w odpowiedniku naszego wagonu towarowego:
Piotrek wyciągnął dziś z półki książkę i zaczął przeglądać. Nic nadzwyczajnego - książek u nas jest od grzyba i trochę, Piotrek też ma swoje ulubione. tym razem usiedliśmy sobie razem w fotelu, Piotruś poprosił, żebym mu opowiedziała o zdjęciach z tej książki. A mnie sie zrobiło... nie umiem tego
65279 65279 65279 65279 65279 65279 65279 65279 65279 65279 65279 65279 65279 65279 Ostatnio po raz kolejny jakoś wróciłam do tematu samodzielności i odpowiedzialności dzieci. Chyba dlatego, że gdzieś trafiłam na kolejny artykuł z serii ci wstrętni, nieodpowiedzialni rod
Plany na sobotę mieliśmy od dawna ustalone. Wstajemy wcześnie jak na sobotę , zjadamy śniadanie, pakujemy plecaczek wycieczkowy i jedziemy do Sochaczewa. Dzięki uprzejmości A. dziękujemy raz jeszcze!!! dostaliśmy zaproszenie na otwarcie sezomu w Muzeum Kolei Wąskotorowej. W programie pokaz tabor
Jak co rano zadzwoniłam sobie poplotkować z mamą. I zeszło nam na wychowywanie dzieci. Dosyć szybko doszłyśmy do wniosku, ze to własciwie jest dosyć prosta sprawa, pod kilkoma warunkami. Po pierwsze, jeśli dziecko jest kochane, chciane. I wie o tym. Dziecko, które ma świadomość, że jest dla rod
Zadumałam sie ostatnio prawie jak Stirlitz, spodobało mi się, więc zadumałam się jeszcze raz . I z tego dumania poszło mi - jak to u mnie - myślenie łańcuchowe. Od praw dziecka - szlachetna idea, nieprawdaż? Przez szkołę - gdzie od nauczycieli wymaga się coraz więcej, odbierając im jednocześnie k
Zaszokował nie artykuł w dzisiejszej gazecie o dziecku, którego rodzice postanowili że płeć wybierze sobie samo . I to z paru powodów, Po pierwsze - kwestie związane z samym dzieckiem. Rodzice pod pretekstem nie ograniczania dziecku swobody wyboru zwalili na jego barki odpowiedzialność nie do udźw
Jak powszechnie wiadomo, dziecko mam wspaniałe. Opiekuńcze, uprzejme, pogodne, towarzyskie, otwarte i nie pamiętam, co tam jeszcze. Słyszę to z różnych stron, sama tez widzę, bom nie ślepa, a już na pewno nie na zalety własnego potomka. Równocześnie przyglądam sie dzieciom w okolicy - na ulicy, p
Teoria Inteligentnego Lenia była mi znana od zawsze. Autorem jest mój tata - zawsze twierdził, ze jest osobnikiem leniwym, dlatego szybko robił to, co miał do zrobienia - na przykład odrabiał lekcje, a potem już mógł sie spokojnie lenić. Na przykład na przystani. Albo w górach. Na basenie. Albo gdzi
jako sie rzekło w poprzedniej notce, wiosnę widać. Przynajmniej wczoraj było widać, patrząc na sprawę z dzisiejszej perspektywy to juz jakby mniej. Ale wczoraj było pięknie, jasno, bezwietrznie, ciepło i w ogóle wspaniale. Cud, miód i orzeszki normalnie. Postanowiłam wykorzystać sprzyjająca aurę i
Jako sie rzekło w tytule tej notki, pies mi lewituje. Im zimniej - tym częściej. Agra jest zwierzakiem niskozawieszonym - taki, powiedzmy coś pokroju jakby bardzo jakby wyżełek, ale gabarytów niewiele ponad jamnija, z ogonkiem z lekka zawiniętym i z pędzelkiem na końcu. Jak troszke popada
Koza też ciepło ubrana Dałem się skusić na sok z warzyw marchewka+seler+buraki+cuś tam . Niedobre...fuuj, nieważne, że zdrowe. never ever:
quot Tadż Mahal jest uznawany za najbardziej ekstragawanckie dzieło stworzone pod wpływem miłości do kobiety. Zabytek ... stanowi symbol Indii ... . Wielu próbowało opisać jego piękno, nie wszystki się to udało. quot - z przewodnika Pascala. Ja nie będę próbować. Napiszę tylko, że oglądałem p
Przyjeżdżają mikrobusami całe wycieczki. Śpiewają, klęczą, odmawiają różaniec. Tyle, że tu nic nie ma. Mieszkanie stoi puste. Nawet Marta rzadko zagląda - mieszkaniec kamiennicy w Sopocie w której mieszkał śp. Lech Kaczyński. Bazinga!!! - polska wersja Taj Mahal :
Jeden z wielu mitów dotyczących rynku sztuki mówi, że najlepsze są aukcje grudniowe. Uzasadnia się to oczywiście przedświąteczną gorączką, potrzebą zakupienia prezentów, luźnymi pieniędzmi na koniec roku itp. Jasne, trzeba tylko zauważyć, że grudzień handlowo kończy się koło 20, że gonienie za pr
Przeczytałem w którejś z 2 gazet branżowych opinię, że w grudniu 2006 na rynku sztuki powiało wreszcie prosperity. Autor zastanawiał się tylko z przekąsem czy na powiewie się skończy czy też nadejdzie wreszcie solidny i długotrwały pasat. Po naszej ostatniej aukcji w marcu skłonny jestem stwierdzi
Z dużym zainteresowaniem przeczytałem artykuł p. Masiewicza na artbazaar o relacjach między artystą i galerzystą. W sumie spodziewałem się, że dyskusja w komentarzach będzie bardziej zażarta, ale może to wina wakacji. Co ciekawe, sprzedaż w galerii różni się się niby od sprzedaży na aukcji ale prob
TEFAF to skrót od The European Fine Art Fair, czyli największych europejskich targów sztuki, które odbywają się co roku w Maastricht. Targi zawierają w sobie wszystko - od zabytków egipskich do Damiena Hirsta, od złotych zegarków do dwuręcznych mieczy. Selekcja, jak słyszałem i jak można przeczyta
Po naszej ostatniej , nietypowo krótkiej aukcji 14 obiektów, 40 min, 3,5mln przyszło mi na myśl ,że takie aukcje to czysta przyjemność. Mało obrazów, cienki katalog, krótki czas aukcji - a wynik jak przy bardzo dobrej standardowej aukcji 100 obiektów, 2,5 godz. . Niestety nie ma tak dobrze - taki
Jesteśmy w Europie, zaraz będziemy mieli euro w kieszeni, a w kwestii wywozu dzieł sztuki - jak za najgłębszej komuny albo i jeszcze gorzej. Po wejściu Polski do strefy Schengen wszyscy zauważyli , że granice praktycznie zniknęły - niestety dla dzieł sztuki dalej istnieją, chociaż na granicach hula
Radia trzeba słuchać, nie tylko z internetu można się czegoś dowiedzieć. Wieczorkiem w piątek był w Tokfm wywiad z rzecznikiem Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie nazwiska nie pomnę . Otóż ten Pan powiedział, że rzeczone Muzeum zakupiło od spadkobiercy Aliny Szapocznikow 3 rzeźby za sumkę 500 tyś
W czerwcu niemal każdy weekend spędziłem w podróży. Zaliczyłem po raz pierwszy Targi w Bazylei - ale nie będę o nich pisał ponieważ inni byli tam dłużej i potrafią je lepiej opisać. Mnie, szczerze mówiąc nie zachwyciły, TEFAF w Maastricht bardziej mi się podobał, ale może jest to konsekwencja szybko
Profesor Sternbach z rodziną - cw cu 1,8 mln 1,85 mln Gdyby prace artysty podobnej rangi co Wyspiański, tylko np. niemieckiego, znalazły się na aukcji u naszych sąsiadów, to cena w adekwatnej walucie różniłaby się o rząd wielkości . Portrety Sternbachów to obrazy wyjatkowe z wielu powodów
W Agrze zastały nas wyjątkowe jak na ten region mrozy. Herbata z imbirem za 3 rupie w porywach 5 ratowała nam często przemarznięte tyłki. Natomiast każdego dnia gazety informowały o dziesiątkach zamarzniętych na ulicach Hindusów...
W Agrze zastały nas wyjątkowe jak na ten region mrozy. Herbata z imbirem za 3 rupie w porywach 5 ratowała nam często przemarznięte tyłki. Natomiast każdego dnia gazety informowały o dziesiątkach zamarzniętych na ulicach Hindusów...
Pietruszek znowu nie chodzi do żłobka. Jutro idziemy do pani dr, ale na moje oko dostanie szlaban do Świąt, i to nie przeraża. Jak do cholery mam umyć okna i podłogi z dzieckiem plączącym sie pod nogami i quot pomagającym quot ?????? A zrobić zakupy? Nie wyobrażam sobie tego. Może pani dr nie będzi
Zwykle staram sie nie przenosić tutaj wydarzeń polityczno-gospodarczych, ale tym razem sobie pozwolę. Chodzi mi o zadymę z KDT. Ten koszmarny blaszak jest kompromitacją stolicy europejskiego państwa. To raz. Państwo kupcy mieli od dawna sygnały, że ich czas tam się kończy - mieli możliwość zała
NIe mogę spać. Nie wiem, czemu, ale przeewracałam sie w łóżku od czwartej nad ranem, godzinę później stwierdziłam, zę nie ma co sie umartwiać w ten sposób, jak posiedzę przy kompie i zajmę sie czymś innym, to może sie w końcu zmęczę i będę mogła pójść spać. A co robić - mam. Powinnam przyszywać me
Młody znowu chory. Od jakiegoś czasu pokasływał nieco, ale tak delikatnie. W czwartek popędził na bal karnawałowy - nie miałam sumienia mu tego odmówić, zwłaszcza, ze w zeszlym roku w żłobku też nie poszedł z powodu choroby. Ale wieczorem okazało sie, że robi sie już poważnie - miał gorączkę. Wiec w
Innymi słowy braciszek maleństwo.... : po latach różnistych perturbacji ożeniony. oczywiście nie obylo sie bez głupich niespodzianek, bo jakże by inaczej. Opłacilo mu sie zostawianie na ostatnią sekunde pewnych spraw. Pojechał w sobotę rano odebrać koszulę z pralni i umyć samochód i zupełnym prz
Dużo dziś się działo. W planach byly testy skórne potomka, więc nie poszliśmy MY, powiedziała mrówka do słonia... do przedszkola. Zamiast tego odwieźliśmy Skorupiaka do pracy i pojechaliśmy do moich rodziców. Powody były dwa: 1. Blisko do przychodni. 2. Karmienie gawronów. Kilkanaście lat temu
Mam dość. Całkowicie i dokladnie. Za chwilę poprostu wtłukę w kuper mlodemu, i to tak na odlew. Od rana chyba uwziął się, zeby sprawdzić moją wytrzymałość, która w związku ze stresami Małża w pracy i tak jest już na wyczerpaniu. Zaczęło się od tego, że rano obudzilam się według starego czasu norma
Coś mnie ostatnio bierze na rozważania filozoficzno-życiowe na tematy, które przynajmniej chwilowo mnie nie dotyczą. Tym razem padło na in vitro w wieku póóóóźnym. Czyli te tak zwane sukcesy medycyny, co to trąbią, ze tak wspaniale, hurra, pani lat 68 jest w ciąży albo nawet urodzila dziecko. A
czasem się zastanawiam, czy są granice ludzkiej głupoty, naiwności czy bezmyślności. I niestety wychodzi mi ze chyba nie.... Choćby teraz. Katastrofa smoleńska - spiskowe teorie dotyczące tego, kto i dlaczego przygotował zamach. Powodzie, ulewy - i tu mnie zatchnęło. Co prawda przeewijały się pomys
Dzień zapowiadał się niło i leniwie. Żadnych poważniejszych planów, zmiana czasu - może sie da pospać... słowem błogie lenistwo. Już dawno powinnam sie nauczyć, że takie plany zwykle życie błyskawicznie weryfikuje. Rano Piotrek jak zwykle wpakował sie nam do łóżka, ale i tak udało mi sie z godzink
Sama nie wiem tak właściwie, co chcę dzisiaj napisać. Nie umiem sie pozbierać, ogarnąć tego co sie stało. Jest mi cholernie źle. A był taki fajny dzień.... Pojechaliśmy na mszę do Dominikanów, jak co tydzień. Na studencką. Kiedyś byliśmy z Piotrkiem na dziecinnej, ale schola maluchów tak fałszowała
P rzetrwaliśmy sylwestra. To najważniejsza informacja. Pies, jak co roku na prochach - naćpany równo, ale i tak się trząsł jak świńskie nogi w galarecie. kot nieco spokojniej, ułożył sie na swoim ulubionym kawałku podłogi przy drzwiach i generalnie miał pod ogonem wszystkie hałasy. Dzieć - najpierw
Walentynki za nami - i dobrze. NIe lubię tego komercyjnego i plastikowego święta. Uważam, zę okazywanie sobie uczuć i miłe gesty nie powinny być ograniczone do jednego dnia w roku, a jeśli trzeba o tym komuś przypominać rekalmą telewizyjną, to zastanawiam się nad rzeczywistą temperaturą jego uczuć..
Może nie zawsze i nie wszędzie - przy tak ogromnej rodzinie zawsze mogą sie zdarzyć mniej miłe sytuacje. I właśnie wczoraj tak było. Spotkanie rodzinne, mniejsza o okazję. Była spora grupa moich kuzynów, których słabiej znam, a ja ogólnie jestem zwierzęciem rodzinnym i lubię mieć kontakt z krewnymi.
Z okazji Dnia Kobiet znowu bardziej słychać różne feministki. Marsze, Manify, demonstracje, wywiady... A mnie znowu wzięło na dumanie... jak wiadomo myślenie szkodzi nieprzyzwyczajonym, więc myślałam delikatnie, żeby sobie krzywdy nie zrobić. Żeby nie było, że tylko sie czepiam - niektóre ich pos
Dzieć pojedzony, dostał zgodę na 25 minut minimini, a ja wynegocjowałam ze Skorupiakiem, że on przejmuje Piotrka na dziś wieczór - kąpiel, czytanie, tulenie. Ja nie mam siły. prawdopodobne jest nawet bardzo , że tę notkę będe pisac w odcinkach, kończyć ją jutro, albo kiedyś tam. I że będzie bez se
Umówiłam sie na jutro w przedszkolu na czytanie dzieciakom. Jest u nas tak, że jak ktoś ma czas i wenę, to może po ustaleniu terminu przyjść - panie to bardzo chętnie widzą, bo po pierwsze - mają chwilę spokoju kiedy kto inny zabawia towarzystwo, a poza tym, zawsze jest to dopływ nowej lektury. Ty
No nie mogłam sie opanować. Znalazłam w głębinach dysku i musiałam wrzucić. 65279 The European Union commissioners have announced that agreement has been reached to adopt English as the preferred language for European communications, rather than German, which was the other possibility. As p
Dwa dni w Gdańsku przed wyjazdem nad jezioro, mówiłam, ze wpisy będą w dziwnej kolejności - okazja do powłóczenia sie po mieście. Właściwie pierwszy raz w życiu mam taką możliwość - byłam tam dwa razy w życiu, raz - przez parę godzin z koleżanką, wiele lat temu, drugi - w zeszłym roku, na ślubie b
nad jeziorem pożyczylam od fiony książkę. Zaczęłam czytać i od razu coś mnie trafiło. Chodzi mi o Bojową pieśń tygrysicy autorstwa Amy Chua. Reklamują to różnie - jako świetną książkę, która wywróci do góry nogami nasze teorie wychowawcze, rzecz bardzo śmieszną, i takie tam. A ja przeczytałam
Nareszcie! Po wielu różnych perturbacjach i perypetiach udało sie dokonać niemożliwego. Razem z fioną i Mamą_G nie dość, ze sie spotkałyśmy, to jeszcze wyjechałyśmy współnie na przedłużony weekend - zabierając w sumie sześciu naszych mężczyzn to znaczy, każda po jednym dużym i jednym małym . U
Generalnie nie lubię takich imprez - tłum to jest to, co skrzętnie omijam. Ale mnie chłopaki namówiły.... - Pamiętaj Piotrek, zasady są jasne. Jak sie zgubisz, to masz tu wizytówkę taty z naszymi telefonami. Łapiesz najbliższą dorosłą osobę, najlepiej taką, która przyszła z dzieckiem, mówisz, ze si
Od jakiegoś czasu zastanawiałam sie nad jedną kwestią. Chodziło o znalezienie Piotrkowi jakiegoś fajnego, wartościowego towarzystwa, innego niż szkoła - takiego na lata. W szkole - wiadomo, ludzie są różni, a nawet jak się trafi na bardzo fajną klasę, to po kilku latach następuje przejście na kolej
W ciągu ostatnich kilku lat niezwykłą karierę robią tzw.portale społecznościowe. Za punkt honoru ludzie stawiają sobie zaistnienie na jak największej ich ilości. Facebook, Goldenline, Linkedin, Nasza Klasa, cała masa innych... nie ma cię w sieci, to nie istniejesz. Zbiera sie znajomych - dobrze, ż
Początek roku szkolnego wiąże sie zawsze z zalewem reklam wszelkiego zajęć dodatkowych - nie wspominając już o wyciąganiu forsy na to wszystko oczywiście. Piotrkowe przedszkole mieści sie, jak chyba większość na Ursynowie, w jednym kompleksie razem ze szkołą podstawową. I przy bramie przez ostatn
Dziś Pietruszek został zaszczepiony na grypę. Ponieważ, odkąd zaczęłam sie szczepić, zdecydownaie mniej choruję, a Piotrek jednak uczęszcza do Rozsadnika Chorób Wszelakich, czyli do przedszkola, szczepimy i jego. Spieszę donieść, że był niezmiernie dzielny, mimo, ze sietrochę bał to poszliśmy sobi
Przyzwoitość by nakazywała podzielić się cokolwiek wspomnieniami z Londynu. Mamrotka zażądała, nie mogę sięprzecież wypiąć na moich gości, prawda? No to proszę bardzo. Może nie wspomnienia to będą tylko przemyślenia, refleksje i zdziwienia, zresztą, jak zwał, tak zwał, w każdym razie stamtąd. Będ
Oczy całego świata zwrócone są dziś na Rzym, trudno znaleźć jakikolwiek portal informacyjny, gdzie pierwsza strona nie bylaby poświęcona beatyfikacji. A ja mam mieszane uczucia. NIe, wróć. Nie mieszane, coraz bardziej jednoznaczne. Innymi słowy, wkurza mnie cała ta impreza. Nie z powodu braku sza