
W moim uczelnianym otoczeniu jest ciekawa grupka dziewczyn. Ciekawa w sensie przyrodniczo-obserwacyjnym. Takie małe National Geographic. Typ, który nazwałam jestem brzydka, bo nie mam chłopaka nie mam chłopaka, bo jestem brzydka. Najczęściej trzyma się w okolicach terytorium grupy mam męża i nie m
Wersja Demo. Miło, fajnie, przyjemnie, dobre jedzenie, seks, kino, fotografia, trochę sekretarkowania. I tyle. Albo aż tyle. Czy do tego potrzeba mi wielkiego i doniosłego słowa związek z perspektywą i będę cię mieć na łbie aż do śmierci ? Chyba nie. Fajnie jest mieć kogoś, kto jest tylko twój, j
Ma ktoś lepszy pomysł na tytuł? Jestem na etapie testowania czarno-białych filmów, więc proszę wysłuchać moich pseudoprofesjonalnych bredni na ich temat. Slajdy zostawię sobie na kiedy indziej. Nie stać mnie. Fomapan 200 zupełnie mnie rozczarował. Już sam fakt, że jest niebieski mnie zaniepokoił...
Patrząc co ostatnio wyrabia A. przypomniał mi się fragment filmu Diabeł ubiera się u Prady... Traktujesz siebie zbyt poważnie, żeby dbać o to, co na siebie wkładasz. Zrobiła się jakaś taka ponura, opryskliwa... czepialska wręcz. Uważa, że zawsze ma rację, a inni to jeno pył marny. Lubi pokazywać
Nie da się ukryć, że zrobiło się ciepło. Sąsiad wyciągnął z garażu kosę spalinową. Pół biedy, każdy trawę musi skosić. Ale on chyba nie wie, że istnieje coś takiego jak kosiarka do trawy i leci całe podwórko kosą. Głośną, wkurwiającą, czterosuwową kosą działającą na maksymalnych obrotach, którą owy
Mówią, że jak ci idzie na uczelni, to sypie się w życiu prywatnym. I na odwrót. A u mnie? Na uczelni so far so good do przodu. Nawet będę mieć ferie. FERIE. FERIE! Jeny, czuję się jak w liceum. Ostatnio się zastanawiam co jest takiego zajebistego w braniu ślubu na studiach. Nie masz się za co utrzym
Ja chcę tulipanka! Uwielbiam tulipany. Róże są przereklamowane. Goździki są urocze, ale nikt jakoś nie kwapi się ich kupować. Storczyki to spełnianie zachcianek próżnych dam, za taką kasę lepiej kupić nową bieliznę. Gerbery kojarzą się pogrzebowo, a to takie ładne kwiaty... A tulipany są takie...
Zastanawia mnie ta wczorajsza życzliwość K. Znaczy nie to, żebym coś do niej miała, co to to nie. No, może ma trochę ździrowaty głos, za dużo mówi i generalnie działa mi na nerwy. A tak to naprawdę nic do niej nie mam. Do tego stopnia mnie to zaciekawiło, że poszłam z nimi na lufkę. Jakoś te półtor
O 23.45 nie wysyła się człowiekowi smsa dotyczącego uczelni zawierającego w treści znienawidzony przeze mnie skrót jt , bo jest niemal stuprocentowo pewne, że na niego nie odpowiem. Mogę w tym czasie: - jeść wspaniałą kolację - uprawiać seks patrz punkt wyżej - zapijać się w trup półwytr
Szczerze mówiąc nieco niepokoją mnie linki wejść tutaj... Mimo wszystko poetycko o seksie mówić nie umiem i nie chcę. Najbardziej poetyckim określeniem, na jakie mogę się wysilić jest pójść z kimś do łóżka , które lubię i podoba mi się jego brzmienie. Nie wiem, co miało wpływ na mój brak wrażliwo
Jako om.c. inż. chemik technolog mam skrajnie ciekawy świat. Kto odcedza ziemniaki od roztworu polisacharydów? Rozpacza nad dużymi stratami półproduktu podczas przekładania ciasta do brytfanki. Kupuje bieliznę z ksantogenianu celulozy. Używa filtra UV podczas robienia zdjęć kolorowych przy oświetlen
Mam niemoc twórczą i zgubiłam swój ulubiony czerwony mazaczek. I wpadłam na poroniony pomysł, żeby zakręcić sobie włosy. To był bardzo zły pomysł. Bardzo. Wyglądają jak wióry spod tokarki. Masakra. Nie pokazuj się ludziom. Muszę w końcu ruszyć dupsko i zabrać aparat na wycieczkę. Chcę dzisiaj seks.
Do sesji. Ha. Ha. Kocham dra, tfu, PROFESORA Ślaczka. Osiągnęłam stan przejściowego miejmy nadzieję odmóżdżenia. Pora na rewitalizujący szare komórki napój energetyczny o wdzięcznej nazwie Tyskie. Mam ochotę na seks. Wróć! Mam ochotę na naukę! Tak! Ha. Ha. Autosugestia nie podziałała. Umówiłam s
1. Kochanie chodź tu na chwilkę!... Kochanie. KOCHANIE. kochaniepączuszkuskarbeńkumisiaczkupulpecikukiełbaskodrożdżóweczkomyszko Żaden. Nigdy. Zapomniałeś, jak mam na imię?! Na całe szczęście nie mój cyrk i nie moje małpy... 2. Na prawdę nie chciałabym, żeby po ślubie chłopak mąż narzeczony rodzice
Nienawidzę go. Naprawdę nienawidzę tego człowieka. Za gwałcenie zielonej herbaty brązowym cukrem. Za palenie dwóch paczek fajek dziennie. Za nieumiarkowanie w pracy i zabawie autem. Za kowbojski kapelusz, białego Jeepa, kolekcję starych aparatów i pomarańczową koszulę w kratę. A przede wszystkim z
Dwa tygodnie przed doniosłą rodzinną imprezką zamawiasz sobie w sprawdzonym sklepie internetowym sukienkę. I co? Jak na złość przychodzi inna. Ohydna. Nadająca się jedynie na szmatę. Wspomnieć warto, że cała reszta zamówienia jest jak najbardziej w porządku. I tak oto po raz kolejny nie mam się w c
Jak każdy przykładny Polak świętuję Długi Weekend 11 dni. Zazdrościcie już? jedząc prawie codziennie kiełbaskę z grilla i pijąc wódkę. Morze wódki. Przez poprzedni rok nie wypiłam tyle wódki, co przez ostatni weekend. Wpadłam w złe towarzystwo. D. też się stacza. A ja razem z nim. Dzisiaj znowu
Kicham, kaszlę, smarkam, ale się nie dam! Śnił mi się dzisiaj Krokodylek*. Ależ ładny ten Krokodylek. Aż się chce na niego rzucić. *Krokodylek Krokodyl on maj dem rzmek, patrz: Diamonds on my neck -- męskie akcesorium noszone na szyi podkreślające idealność szyi i barku. Fuck jea. Najlep
Oglądam zdjęcia nagich mężczyzn przed snem... Ja się pytam gdzie są takie fajne włoski na brzuszku, jakie zaaplikował mi w swoim poście menski O te: Czyjś brzuszek mi to przypomina, ale akurat tamten egzemplaż ma zdecydowanie fajniejsze nogi. A wydepilowana klata wcale nie aż taka jest supc
Siedzę i słucham. Zamiast się uczyć siedzę i słucham. Nie poznaję osoby, którą wydawało mi się, że znam dobrze. Po tylu ladach mam zwyczajnie jej dość. Naprawdę marzę o tym, żeby się wyprowadzić. A tutaj nawet nie ma drzwi na tyle, żeby nimi porządnie trzasnąć. Mam tylko nadzieję, że przez trzy
Jeśli spędzasz z kimś tylko kilka dni w tygodniu, chcesz się z nim widzieć jak najdłużej. Do tego stopnia, że czekasz bez wyraźnej przyczyny. Przyjeżdżasz wieczorem. Liczysz na kilka miłych chwil. Nic. Dopiero po kilku godzinach dowiadujesz się, że nic z tego. Przywiązanie jest głupie.
Jestem umarta. W ramach pozbywania się zimowych nadwyżek skatowałam się na rowerze. Jak mawia Travis Pastrana: You didn t work hard enough unless you passed out. Bez przesady. W moim przypadku seks w lesie nie robi. Robaki wszędzie, aaa! Ale w szczerym polu o czwartej nad ranem już tak. Niektórz
Zabawa stara jak świat: Weź książkę leżącą najbliżej ciebie. Otwórz na 45 stronie. Pierwsze zdanie opisuje twoje życie seksualne w 2012 roku. - Piękne! - zachwycił się chłopak. Dlatego między innymi Dzieci milionerów to jedyny kryminał, jaki mi się podobał :
Jeśli facet robi ci prawdziwy kisiel w twojej własnej kuchni, to znaczy, że się oswoił. Lubię te szybkie numerki już-szybko-nie-ma-czasu tuż przed wyjściem. Jakoś bardziej się wtedy człowiekowi na zewnątrz podoba.
z braku lepszego zajęcia robi porządek w papierach Śmieć... Śmieć... aaa, niech zostanie, może się przyda, do teczki... O, jakieś obrazki. Negatyw? Wyrzucić zeszyt do matematyki?... ... Karma to suka, wyrzucę, jak skończę studia.
My, dzisiaj ładni, ułożeni, eleganccy. Za biurkami, w garniturach, po godzinach też nienagannie ubrani, uczesani, wygładzeni. A w dowodzie zdjęcie z irokezem. Jeszcze nie tak dawno w upierdolonych błotem glanach piliśmy tanie wino na trybunach. Ech, nostalgia.
Czarny golf i wełniane pończochy, psia jego mać. Nie ma seksu. Warunki mieszkaniowe są, jakie są. Ciągłe wymawianie się zmęczeniem zaczyna mi działać na nerwy. Zasypia. U mnie. I w zasadzie tyle.
Zmieniłam kawę na Dallmayr i znów zaczęła mi smakować! Mam ochotę na pokazanie cycków. A miało być bez cycków. Miałam skończyć z pokazywaniem dupska szerokiej publiczności. Ech.
Podsłuchuje! I zrobił ze mnie mema! KLIK! Z jedną małą różnicą. Zgubiliśmy się w lesie? Świetnie! Potem popatrzymy na mapę, teraz seks!
Nie obchodzę żadnych świąt. Mam to w dupie. Jeżeli każde święta mają się skończyć kłótnią i płaczem, to ja wolę przez te kilka dni spokojnie oglądać filmy. Sama.
Myślicie, że umiecie używać strzykawki? To się mylicie. Przeszłam dzisiaj godzinne szkolenie z zakresu używania strzykawki. Nie żartuję.
65279 Ślepy grafik, stylista z manią prześladowczą, krawcowa dysponująca jedynie babcyną firanką i ktoś, kto próbuje to sprzedać. Za jedyne 250zł. Będę mieć w nocy koszmary.
Znany mi był taki Fotosnajper: ale taki... Mają rozmach, skurwysyny. Żądnych wiedzy odsyłam do strony sovietcams.com
, tłumaczy fajnie i opowiada życiowe przyklady z życia chemików. :o Wszystko fajnie, ale nie lubi proporcji, które ja lubie i z tego co wiem cała moja grupa. Np. wezmy sobie chlorek glinu AgCl3 zawsze pisalismy male literki pod znaczkiem masy m , wiec wygladalo to: mAgCl3, a prof. pisze mcg. Ale kwestia
, biały. Wbity z boku, nie jak zazwyczaj z góry dłoni - bo wtedy przebiłby dłoń na wylot. Chwilę się Pani A. siłowała, bo mam twardą skórę. http: upload.wikimedia.org wikipedia pl thumb 4 42 Wenflon.jpg 300px-Wenflon.jpg Podłączyli mnie do elektrod . Dzięki chemii wiem, że była to elektroda Ag AgCl